Film nie przypadł mi do gustu. Oprócz ogólnie przygnębiającego nastroju, który w pewnym momencie zaczyna być po prostu męczący, nie potrafię odnaleźć w nim żadnego konkretnego przesłania; czegoś pouczającego, ostrzegającego, wyjaśniającego - a tego właśnie od 'All or Nothing' oczekiwałem. Bezcelowe granie na emocjach, zamiast dawać spodziewany rezultat, po prostu drażni. Z narzędzia uczyniono przedmiot filmu, a to, moim zdaniem, błąd. Polecam średnio zdesperowanym masochistom.
Nie, nie w tym rzecz. Akurat bohaterowie podobali mi się - byli realistyczni - tacy jak my wszyscy, ludzcy (świetna scena "babskiej imprezy", ujęcia z wnętrza taksówki), natomiast im dalej w film, tym coraz mniej zainteresowania ich losami z mojej strony. Tak jak napisałem - przedstawienie przykrej historii dla samego wywołania przykrych odczuć w widzu wydaje mi się zabiegiem wyjątkowo nietrafionym.
argasek
napisał(a) o Wszystko albo nic
Film nie przypadł mi do gustu. Oprócz ogólnie przygnębiającego nastroju, który w pewnym momencie zaczyna być po prostu męczący, nie potrafię odnaleźć w nim żadnego konkretnego przesłania; czegoś pouczającego, ostrzegającego, wyjaśniającego - a tego właśnie od 'All or Nothing' oczekiwałem. Bezcelowe granie na emocjach, zamiast dawać spodziewany rezultat, po prostu drażni. Z narzędzia uczyniono przedmiot filmu, a to, moim zdaniem, błąd. Polecam średnio zdesperowanym masochistom.
lapsus
Przecież to bardzo optymistyczny i pełen nadziei film. Może bohaterowie nie są wystarczająco ładni i bogaci?
argasek
Nie, nie w tym rzecz. Akurat bohaterowie podobali mi się - byli realistyczni - tacy jak my wszyscy, ludzcy (świetna scena "babskiej imprezy", ujęcia z wnętrza taksówki), natomiast im dalej w film, tym coraz mniej zainteresowania ich losami z mojej strony. Tak jak napisałem - przedstawienie przykrej historii dla samego wywołania przykrych odczuć w widzu wydaje mi się zabiegiem wyjątkowo nietrafionym.
lapsus
Ale ja nie miałem przykrych uczuć :(
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook